Jedz, uśmiechaj się przy stole i nie tyj

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Święta Bożego Narodzenia i dieta odchudzająca nie idą ze sobą w parze. Boże Narodzenie w naszej tradycji to rodzinne spotkania przy suto zastawionym stole. Jak czerpać radość z takich spotkań i nie katować się dietetycznymi ograniczeniami lub poczuciem winy? Poniżej prezentujemy kilka strategii na święta bez wyrzeczeń i bez dodatkowych kilogramów.

1. Strategia francuska

Francja słynie z jedzenia bogatego w tłuszcze i węglowodany, z takich potraw jak: pasztety, sery, croissanty. Jak mimo takiej diety udaje się im zachować linię? Otóż podstawowym założeniem ich sposobu żywienia jest to, że jedzą tylko bardzo wysokiej jakości produkty w małych porcjach i delektują się każdym kęsem. Począwszy od pasztetów, przez czekoladę, po szampana, jedzą powoli, aby chłonąć jedzenie wszystkimi zmysłami, oczywiście nie martwiąc się liczeniem kalorii.
Podstawowe zasady:
Nie rezygnuj ze śniadania! Dostarczając sobie kalorii w pierwszej połowie dnia, unikasz ich niebezpiecznej kumulacji wieczorem, a tym samym odkładania się tłuszczu w strategicznych partiach sylwetki. Francuzi o to dbają.Popijaj cały czas wodę. Wypijanie jej (szczególnie przed posiłkiem) zmniejsza apetyt. Pij przynajmniej 1,5 litra dziennie, najlepiej źródlanej lub mineralnej niskozmineralizowanej.

Nie głoduj! Nie dopuszczaj do sytuacji, w której wieczorem rzucisz się na świąteczne potrawy. Jeśli w ciągu dnia odczuwasz głód, to sygnał, żeby zjeść małą przekąskę.

Nie śpiesz się i celebruj jedzenie!

2. Strategia mądrych Amerykanek (dieta Sonoma)

Stosując założenia tej diety, nie trzeba się głodzić w święta ani przygotowywać specjalnych posiłków. Wystarczy wybrać potrawy na bazie pełnego ziarna, orzechów, chudych ryb i mięs, warzyw z dodatkiem dobrych tłuszczy, czyli oliwy z oliwek i oleju lnianego oraz popijać, oczywiście w umiarkowanych ilościach, wino. Założenia diety bliskie są śródziemnomorskiemu stylowi życia. Rozkoszowanie się smakami, delektowanie aromatem, długie posiłki z lampką wina i kontrolowanymi porcjami jedzenia.Wykorzystaj odchudzającą moc warzyw i dokładaj je do każdego posiłku, wtedy „rozcieńczysz” ilość zjadanych węglowodanów prostych. Może to być sałata, ale również gotowane brokuły, kapusta, fasolka szparagowa.

3. Projekt: pogonić metabolizm

Większość naukowców zgadza się, iż białko pomaga ustabilizować wydzielanie insuliny do krwi, a proces ten może wpływać nie tylko na przyspieszenie tempa metabolizmu, ale również na zmniejszenie apetytu. Przeciętnie zjadasz białka na poziomie minimum 70 g. Jeśli zwiększysz jego ilość do 100 g podczas świąt, nie tylko nie przytyjesz, a możesz nawet schudnąć. Białko niechętnie odkłada się w tkance tłuszczowej, jest długo trawione i dzięki temu wymaga dodatkowej energii czerpanej z zapasów tłuszczowych. Zwiększona ilość białka w diecie oznacza większą produkcję enzymów białkowych, co jeszcze bardziej napędza metabolizm organizmu, nawet podczas snu.

Ryby, ryby i… ryby

Zwiększ ilość spożywanego białka, zmniejszając ilość węglowodanów, które przede wszystkim odpowiedzialne są za powiększanie się objętości tkanki tłuszczowej. Zamiast pierogów czy kutii, zjedz dodatkową porcję ryby. Łosoś z wody z powodzeniem zastąpi smażonego karpia. Dorsz lub halibut to także dobry wybór. Takie morskie trio zawiera dużo jodu i nienasycone kwasy omega-3. Nie musisz odmawiać sobie ryby po grecku.
Duszone warzywa dostarczą witamin i niezbędnych składników mineralnych. Doceń też siłę białek z jaj. Są one najlepszym i najlepiej przyswajalnym źródłem aminokwasów dla organizmu, niestety niedocenianym przez odchudzających się. Są nie tylko sycące, ale też budują mięśnie, przyspieszają metabolizm oraz ułatwiają spalanie tłuszczu.
Smażeniu powiedz „nie”. Ten proces obróbki kulinarnej niszczy strukturę tłuszczu, przez co dodatkowo spada tempo metabolizmu.
Pij dużo wody. Każda reakcja enzymatyczna w organizmie może przebiegać wyłącznie w środowisku wodnym. Jeśli jest jej za mało, tempo metabolizmu i produkcja energii gwałtownie się obniża.

Świąteczne przykazania żywieniowe

1. Okres przedświąteczny to zły moment, aby pościć i zaczynać diety odchudzające, gdyż podczas wigilijnej kolacji głodzenie odbijesz sobie z nawiązką.
2. W Wigilię koniecznie zjedz śniadanie, powinno ono stanowić 25 proc. wszystkich kalorii. Jeśli opuścisz (lub opóźnisz) poranny posiłek, staniesz się ospała/y albo rozdrażniona/y.
3. Wypróbuj metodę jednego talerza. Na talerz nałóż sobie po trochę wszystkich potraw bogatych w białka. W taki sposób zjesz mniej.
4. Słodycze, jeśli musisz, jedz na końcu kolacji. Dopuszczalny jest kawałeczek sernika, a wskazany kompot z suszu. Po obfitym posiłku idź na spacer. Nie spalisz wszystkiego, ale ułatwisz pracę jelitom i unikniesz wzdęć.
5. W 24 godziny po świątecznej kolacji, intensywnie poćwicz, najlepiej na świeżym powietrzu.
Jeśli jednak zaszkodziła Ci świąteczna uczta, sięgnij po suplementy diety wspomagające trawienie, które przyniosą ulgę Twojemu żołądkowi i pomogą pozbyć się pozostałości pokarmu i trucizn.

Marzena Wielgus
O Marzena Wielgus 114 artykułów
"Wiele rzeczy można powiedzieć o Marzenie Wielgus, ale przede wszystkim wiadomo, że są one przewidujące i doceniane, oczywiście są również precyzyjne, obiektywne i idealistyczne, ale w mniejszych dawkach i często są też rozpieszczane przez nawyki bycia agonującymi. Jednak jej uprzedzająca natura jest tym, co najbardziej lubi. Ludzie często liczą na siebie i jej spostrzegawczą naturę, szczególnie gdy potrzebują pomocy lub wsparcia. Nikt nie jest doskonały, a Marzena ma również wiele mniej pożądanych aspektów. Jej drapieżna natura i bezczelność powodują wiele pretensji i powodują, że jest co najmniej niewygodna. Na szczęście jej doceniająca natura zapewnia, że nie jest tak często."

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*